
Obiecałem dodatkową historię, której nie zaplanuje żadne biuro podróży, więc czas na erratę do poprzednich wpisów. San Ignacio przy granicy z Gwatemalą. Przyjeżdżamy w niedzielę
Jesteśmy na końcu świata… A może na początku jak mawiał Naval. W takich miejscach jak Belize świat się zaczyna. Tutaj życie płynie zupełnie inaczej, jakoś

Chicken bus. Przyznacie, że brzmi dumnie i intrygująco, przynajmniej dla mnie… Do swojej pierwszej przejażdżki tym wehikułem zastanawiałem się skąd wzięła się ta urocza nazwa.

Belize? To jakieś miasto, państwo? Gdzie to, kur**, jest?! Takie pytania słyszałem przed wyjazdem. Przyznam, że dopiero z półtora roku temu dowiedziałem się o istnieniu
Tutaj możesz wesprzeć nasze działania i podróże. W ramach podziękowania wyślemy Ci pocztówkę z jakiegoś pokręconego miejsca na świecie. Kliknij w przycisk i zdecyduj, jaką kawę stawiasz. Przez Instagram podeślij dane do wysyłki.
Koszt kawy w Australii to około 5-6 AUD, czyli 13-16 PLN. Jeśli podoba Ci się to co tworzymy i chcesz nas wesprzeć, wystarczy kliknąć przycisk poniżej. Dziękujemy!